Gdy rak piersi czai się za rogiem…

Przecież to niemożliwe. Jestem młoda, nie palę, nie piję, karmiłam piersią. Mam jeszcze tyle planów, tyle marzeń i czasu przed sobą, przed nami, przed moją Samosią. Tyle rzeczy do zrealizowania, wakacji do wspólnego spędzania, tyle kursów i dyplomów do zdobycia. Życie jest przede mną, dopiero poczułam jego smak! Kiedy jednak podczas zwyczajnej kąpieli wyczuwa się guzek w piersi, życie na moment się zatrzymuje…

Guzek w piersi. W moim wielkim jak melon cycku wyczułam guz. Wyczuł go również Mr.G. Gdy jeszcze za moimi uszami rozbrzmiewa walka mojej ciotki o normalne życie z nowotworem piersi, wiem że nie mam czasu do stracenia. Zaczynam analizować, dotykać, a pierś boli, bolała zresztą dzisiaj cały dzień. Liczę więc ile dni po miesiączce, czy to aby nie najmniej odpowiedni moment do samobadania. To idealny czas, jakby wstrzelić w 10. Pod palcami czuję nabrzmiałe węzły chłonne pod pachą. Łzy powoli zaczynają swój taniec po policzku. Wyczułam guz w mojej wielkiej jak melon piersi. Kilkucentymetrowy guz…

W głowie mam nasz ostatni wspólny wyjazd, uśmiech małej, żarty szeptane mi w ucho i pocałunki dawane po kryjomu w jednej z alejek zoo. Wiem jak chciałam Samosinej pokazać jak najwięcej, nauczyć, przestrzec, że zwierzęta choć piękne mogą być również niebezpieczne. Pamiętam jak cieszyła się, gdy na spółę jadłyśmy ogromnego loda z maszyny. Od razu planowałam kolejne wyjazdy, ale za moment, za chwilkę, bo jeszcze obrony, jeszcze remont i urodziny. Przecież mamy czas, przez całe życie chcę Ci pokazać cały świat…

Siedząc przed gabinetem ma się najczarniejsze myśli. Każdemu chojrakowi zrzednie mina, gdy spotyka trzydziestokilkuletnią piękność, która podczas rozmowy wyznaje, że właśnie miała robioną biopsję. Biopsję, choć w sumie przyjechała tutaj tylko na konsultację, a badanie wykazało nieprawidłowość. Nie ma czasu do stracenia. Ja też czuję, że go nie mam, czuję że słuszną decyzją było przyjście od razu do chirurga specjalizującego się w chorobach piersi, zamiast ginekologa, który zbagatelizowałby sprawę. Przez tydzień nie uspokoiły mnie żadne zapewnienia o przewrażliwieniu, o niczym takim, o spokoju. Nie myślałam, a teraz myślę ze zdwojoną siłą, bo czuję  na karku powiew chemii, wypadających włosów, utraty piersi. Mojej kobiecości. Czuję delikatny podmuch braku sił, przeszywający strach, że może mnie zabraknąć, a obiecuję od prawie dwóch lat, że nigdy mnie nie zabraknie, że będę zawsze niczym tarcza, drogowskaz, pełne serce…

Czy to możliwe, że nie będzie mnie, gdy moja córeczka pójdzie pierwszy raz do szkoły? Jak wybierze najpiękniejszą sukienkę na studniówkę? Czy poznam jej pierwszą miłość?
Obiecywałam, że w zdrowiu i w chorobie, póki nas śmierć nie rozłączy…

Zgodnie z danymi ze strony rakpiersi.org.pl nowotwór piersi jest jedną z najczęściej występujących – szacuje się, że w roku 2011 zachorowało ponad 16,5 tysiąca Polek, co godzinę zaczynają chorować dwie kobiety – a drugą najczęstszą chorobą nowotworową w ogóle. Choć na ten typ raka najczęściej zapadają kobiety po 50. roku życia, obserwuje się wzrost zachorowań wśród kobiet młodych, aktywnych, cieszących się życiem, bo między 20. a 45 rokiem życia*.
A potrzeba tak niewiele – regularne samodzielne badania piersi wykonane między 6. a 9. dniem cyklu, usg piersi i mammografia mogą uratować życie. Rak piersi przez długi okres czasu nie przynosi jakichkolwiek objawów, dlatego profilaktyka i systematyczne badania mogą być nadzieją!

Moje usg piersi nie wykazało nieprawidłowości, poza gruczołową budową piersi. Stałam się już jednak pacjentką poradni, bo z moim obciążonym wywiadem rodzinnym, muszę być pod kontrolą lekarza. Czeka mnie więc coroczne usg piersi i szybsza mammografia. Na tyle ile jednak mogę, muszę mieć swoje zdrowie pod kontrolą.

Ten wpis nie powstał dlatego, że jest tydzień walki z tym czy innym nowotworem. Na zdrowie nie musi być specjalnych dni, czy miesięcy. Nawet jeżeli wydaje Ci się, że jesteś młoda, dobrze się czujesz i przede wszystkim nie masz czasu na badania – poświęć sobie co miesiąc kilka minut w trakcie kąpieli, sprawdź piersi i pachy. 3 minuty mogą ocalić resztę życia. A Ty w życiu nie jesteś sama. Tak jak sama nie jestem ja.

źródło: https://usg-piersi.com.pl

*Zamieszczone dane zostały wykorzystane z Raportu „Rak piersi w Polsce- leczenie to inwestycja”, ze strony www.rakpiersi.org.pl

Napisz komentarz
Ten wpis został opublikowany w kategorii ZDROWIE i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz